czwartek, 1 października 2015

Walkera Runner 250 Advance - unboxing!


Walkera Runner 250 Advance - unboxing

Nie zwalniamy tempa! Jeszcze kilka dni temu testowaliśmy nowego Tarota 250, a dziś trafił w nasze ręcę najnowszy dron wyścigowy Walkera Runner 250 Advance, który otrzymaliśmy do testów od Sklepu Avatar (stacjonarnie w Krakowie lub online na www.sklepavatar.pl). Nowa wyścigówka Walkery od dziś (1.10.2015) jest już do kupienia we wspomnianym sklepie: Walkera Runner 250 Advance już w sprzedaży. 

Runner 250 to dron z kategorii RTF (Ready-to-Fly) - czyli gotów do lotów zaraz po wyjęciu z pudła (to się jeszcze okaże - tzn. sprawdzimy czy tak faktycznie jest ;). Do tej pory nie "bawiliśmy się" takimi dronami, wszystko trzeba było skręcać, lutować, testować. Tym bardziej cieszy nas fakt możliwości spróbowania czegoś całkiem nowego. Dziś zapraszamy na unboxing Walkera Runner 250 Advance - sprawdzamy co jest w pudełku i jak to wygląda. A już niedługo testy w powietrzu. Zapraszamy do dalszej lektury!



Ocenianie "drona po okładce"

Na początek foty samego pudła - Runner 250A na "okładce" wygląda dość złowrogo :).



Kilka głównych cech i zalet Runner
W skrócie najważniejsze cechy:
  • specjalna rama drona z materiału CFP (?) sprawia, że konstrukcja jest twarda i odporna na upadki (to się okaże ;p)
  • nowy industrialny wygląd Runnera 250 charakteryzuje się modułową budową
  • transmisja FPV po 5,8GHz i OSD w komplecie
  • podwójny (?) moduł GPS, dzięki czemu można skorzystać z "hold mode" (zawisu w miejscu) lub opcji automatycznego "powrotu do domu" włączanej jednym przełącznikiem
  • Runner 250 jest przystosowany do wszelakiej akrobacji


Jak widać dostała nam się wersja czerwona z aparaturą Devo 7, złożona do lotu (RTF) i z GPS w wersji 4 (cokolwiek to znaczy).

No to bierzmy się za rozpakowanie pudła...

Co w pudle piszczy...

Taki widok ukazał się po otwarciu pudełka
Wszystko ładnie zabezpieczone i oddzielone od siebie grubą gąbką, nawet drążki aparatury po prawej stronie mają odpowiednie zabezpieczenie, żeby się nie ruszały podczas transportu.

Aparatura Devo 7 w swojej pełnej krasie

Walkera Runner 250 Advance - poskładany, czyli odchodzi sporo pracy ;)

Wszysto co wyjęliśmy z pudła (prócz gąbki oczywiście)
No to jedziemy z poszczególnymi elementami z pudełka...

Od ogółu do szczegółu...

Sporych (jak na dron w klasie 250) rozmiarów bateria Li-po 2200mAh 3S

Moduł GPS w oddzielnym pudełeczku, obok ładowarka do baterii (taka zwykła najprostsza)

Dwa śmigła CW i dwa kolejne CCW, czyli cały jeden komple... trochę mało

Główny kabel do podłączania głównego kontrolera pod komputer oraz kabel trenera

Aparatura Walkera Devo 7 w całej okazałości

Rama Walkera Runner 250 Advance


Stałe miejsce na baterię na dolnym pokładzie ramy

Silniki Runnera 250A z bliska

Nadajnik FPV 5,8GHz z zamontowaną fabrycznie anteną dookólną typu "koniczynka"

Z tyłu drona dwa światła czerwone, a po środku wtyczka na baterię XT60

Przód Runnera 250 to dwa białe światła z osłoną oraz kamera FPV z możliwością pochylania góra/dół

Moduł GPS

Moduł GPS to jest ten element, który różni poprzednią wersję Walkery Runner 250 od nowej Runner 250 Advance. Czy tylko to? Tego jeszcze nie wiemy, ale póki co na pewno poprzedni Runner 250 nieco inaczej wygląda i nie miał GPS. Sprawdźmy zatem co to za moduł.

GPS po wyjęciu z pudełka - bardzo zgrabna obudowa

...zaraz po zamontowaniu - prosta instalacja na 3 śrubkach

Widok z góry na TX (od FPV) i GPS, pomiędzy nimi prześwituje kontroler lotu

Rozłożone w kształcie litery V anteny odbiornika RC mają zapewniać dobry odbiór sygnału i zasięg

Śmigła Runnera 250 są "idiotoodporne" ;)
"Idiotoodporne śmigła" to może nie najlepsza nazwa - już tłumaczę: da się je nakręcić jedynie na właściwe silniki, które na wałach mają odpowiedni gwint pasujący do odpowiednich śmigieł, które również są nagwintowane i "samodokręcające" się. Druga rzecz: śmigła nie mają osobnych nakrętek - więc nie ma się co gubić w trawie. Minusy? Trzeba będzie prawdopodobnie używać tylko oryginalnych dedykowanych śmigieł lub poszukać za śmigłami o odpowiednio dużym otworze + za dodatkowymi nakrętkami na gwint, który jest na wale silnika.


Runner 250 Advance z zamontowanymi śmigłami

Widoczna sprzodu kamera FPV ma możliwość pochylania do góry i w 

Podsumowanie


Póki co tyle. Wrażenia? Sprzęt wydaje się być bardzo solidny, powiedziałbym "masywny" choć nie wiem jeszcze ile waży z baterią gotowy do lotu (zważę to wrzucę info). Do zestawu dorzucona jest instrukcja z płytką CD więc przy najbliżej okazji zabierzemy się do instalacji i odpalenia drona. Jestem wielce ciekaw jak lata się Runnerem 250A w porównaniu do naszych wcześniejszych sprzętów (QAV250 czy Tarot 250). To, co się rzuca od razu w oczy to estetyka całego drona - nie ma tu żadnych wystających kabli, które się mogą urwać, ba - w ogóle nie widać tu żadnych kabli! Trzeba się dobrze przyjrzeć nawet na zdjęciach. Trochę obawiam się o kopter przy "dachowaniu", bo anteny V odbiornika są sztywne i składają się w jedną stronę, przy niefortunnym dachowaniu mogą się urwać. Podobonie może być z wystającym ponad obrys ramy GPS i anteną od nadajnika FPV. Inną sprawą jest jeden komplet śmigieł, które będą się łamać jak każde inne - wtedy potrzebny będzie zapas, szczególnie początkującym się przyda, ale i my byśmy nie pogardzili jeszcze jednym zestawem "jakby co";). Ostatnia sprawa to FPV - Walkera Runner 250 Advance w zestawie ma kamerę FPV, nadajnik 5,8GHz nawet z OSD, ale nie ma odbiornika video (gogli lub ekranu z odbiornikiem). Będziemy zatem próbowali złapać częstotliwość nadajnika FPV Walkera na naszych goglach SkyZone lub Fat Shark Dominator HD. Ale o tym wszystkim będziemy pisać w najbliższych odcinkach... ;) Do poczytania!








1 komentarz:

Popularne posty

Nasze zdjęcia dronów:

Created with flickr badge.