wtorek, 2 czerwca 2015

O pakietach Li-Pol słów kilka



Akumulatory Li-Pol są nieodłącznym elementem modelarstwa RC, a zatem również i dronów. W zasadzie do tej pory nie wynaleziono lepszych ogniw, które byłyby zarazem małe, lekkie, tanie i wydajne prądowo niż właśnie ogniwa Li-Pol. Co kryje się za tą nazwą akumulatorów? Czemu są tak powszechnie stosowane od wielu lat w modelarswie? Jakie baterie wybierać do swoich dronów? Jak się z nimi obchodzić, by służyły długo i bezpiecznie? Postaramy się na te wszystkie pytania odpowiedzieć w tym wpisie.


Baterii Li-Pol używamy od lat... w zasadzie od początku gdy zainteresowaliśmy się modelarstwem. Nigdy jednak specjalnie nie interesowało mnie osobiście z czego się składają, jak się z nimi bezpiecznie obchodzić, a nawet jak je prawidłowo ładować (były to czasy, gdy ładowało się baterię zwykłą ładowarką z zestawu, za 15zł, bez balansera, jedynym znakiem (na)ładowania były diody: zielona lub czerwona). Zainteresowanie Li-Polami przyszło razem z dronami (dobry rym!), a najwięcej zacząłem o nich czytać w momencie gdy... przygotowywałem się do egzaminu UAVO na operatora drona. Okazało się, że na egzaminie teroretycznym jest bardzo dużo pytań właśnie o akumulatory więc jest to prędzej czy później wiedza niezbędna dla każdego operatora pilotującego wszelakie drony.

Czym jest Li-Pol?

Li-Pol to akumulator litowo-polimerowy, do budowy którego wykorzystywane są stopy metalicznego litu oraz polimery przewodzące. Ze względu na obecność polimerów oraz fakt, że elektrolit jest w postaci stałej albo żelowej - nowa technologia umożliwia konstruowanie giętkich, bardzo cienkich i płaskich elastycznych ogniw (nawet o grubości milimetrowej). (za: Wikipedia)

Ogniwa łączą się w pakiet, który jest synonimem baterii lub akumulatora Li-Pol - jest to poprostu kilka ogniw połączonych ze sobą.

Ilość ogniw w pakiecie przekłada się na prąd, jaki dostarcza bateria do naszej maszyny. Skąd mamy wiedzieć ile ogniw lub inaczej cel (spolszczenie z ang. "cell" czyli ogniwo) ma nasz pakiet Li-Pol? Ogniwa  na baterii Li-Pol są oznaczanie jako S (1S, 2S, 3S itd.) i oznaczają właśnie ilość ogniw. Napięcie nominalne jednego ogniwa to 3,7V - stąd używany najczęściej do średniej wielkości dronów akumulatory mają napięcie 11,1V (3S = 3 * 3.7V) lub większe (np. 4S = 4 * 3.7 = 14,8V).

Ogniwa te są jednak nieodporne i łatwo je uszkodzić w wyniku niewielkiego nawet przeładowania, dlatego układy elektroniczne kontrolujące proces ładowania są bardzo złożone. (Wikipedia)

To druga istotna informacja - co więcej ogniwa Li-Pol są nie tylko wrażliwe na przeładowania, ale również na uszkodzenia mechaniczne oraz zwarcia kabli +/-. Skutkiem uszkodzeń w ten czy inny sposób Li-Pola w najlepszym przypadku jest spuchnięcie ogniw, utrata pojemności baterii, szybkie rozładowywanie. W najgorszym przypadku kończy się to tak:



Zatem baterie Li-Pol są z jednej strony bardzo dobre do modelarstwa (lekkie, małe, tanie, wydajne), a zdrugiej strony są zwyczajnie niebezpieczne dlatego należy odpowiednio nauczyć się z nimi obchodzić. Ale o tym później.

Oznaczenia na bateriach Li-Pol

Wprowadziliśmy już wyżej jedno z oznaczeń - "S" - na ilość ogniw w pakiecie. Na bateriach ta wartość (2S, 3S, 4S itd.) pojawia się najczęściej razem lub zamiennie z właściwym napięciem pakietu czyli np. 2S - 7,4V, 3S - 11,1V itd. 

Jakie jeszcze oznaczenia można spotkać odnoszące się do baterii Li-Pol? Są to:
  • mAh - najbardziej podstawowa jednostka (mili-ampero-godzin) określająca pojemność baterii. Jedne z popularniejszych pojemności w modelarstwie (ze względu na optymalną wagę, pojemność i co za tym idzie czas działania) jest 2200mAh. "Za moich czasów" gdy zaczynałem przygodę z samolotami depronowymi, była to standardowa pojemność większości moich pakietów, która dla samolotu dawała kilkanaście minut lotu. W dobie wielowirnikowych dronów należy raczej mówić o pojemnościach powyżej 5000mAh (w końcu bateria musi zasilić conajmniej 4 silniki, nie tak jak w samolotach 1 lub 2);
  • C - jako wydajność prądowa służąca do obliczenia maks. prądu rozładowywania pakietu - wartość C jest stałą do przeliczania różnych innych wartości dlatego będzie się jeszcze powtarzać. W tym przypadku najczęściej określa jednak wydajność prądową pakietu i jest najczęściej podawaną wartością obok S, V i mAh. Dla przykładu:

Specjalnie wybrałem powyżej przykład pakietu Li-Pol, który ma... dwa oznaczenia prądu rozładowywania C: DISCHARGE i BURST. Obie wartości mogą być podawane różnie, najczęściej skrótowo np. (w tym przypadku): 35C - 70C, jak na allegro: 



Ale co oznaczają te wartości?

35C Discharge oznacza dopuszczalny stały prąd rozładowywania. Czyli pod stałym obciążeniem prądowym (np. lot przy obrotach silników na 50%) z baterii może być pobierany maksymalnie prąd 35C. Z kolei 70C Burst oznacza chwilowy prąd rozładowywania - czyli rzeczywisty maksymalny prąd, który może podać bateria, ale jedynie przez chwilę, czasem podaje się ten czas w sekundach np. przez 10 sekund. Oznacza to tyle, że w razie chęci wyciśnięcia maksimum z naszego drona np. lot na 100% mocy silników lub jakieś agresywne akrobacje, przy których potrzebna jest pełna moc i duży prąd podwany na silniki - bateria na to pozwoli (na chwilowy pobór prądu 70C), ale tylko przez bardzo krótki czas. Jak widać w tym przykładzie bateria jest bardzo wydajna - prąd chwilowy jest aż 2 razy większy niż stały, ale nie ma się co dziwić Lumenier to porządna firma. Z kolei przykładowe baterie z allegro mają prąd maksymalny (czyli ten Burst) jedynie o 10C większy od standardowego. O tym jak zamienić tą tajemniczą wartość "C" na rzeczywisty prąd w A (amperach) będzie za chwilę.

  • C - jako maksymalny prąd ładowania - to wartość, którą bardzo rzadko spotkacie w oznaczeniach pakietu LiPol, które są nadrukowane na samą baterię. Raczej maks. prądu ładowania C trzeba szukać na stronie producenta, w instrukcji użytkowania baterii lub w jakiejś bardziej szczegółowej jej specyfikacji. Wartość ta mówi nam, jakim maksymalnym prądem możemy ładować nasz pakiet Li-Pol przy użyciu ładowarki. Najczęściej są to małe wartości od 1C do 5C, O tym jak to przeliczyć na prawdziwy prąd A (w amperach) będzie za moment...
  • 3S1P, 3S2P, 3S3P... - z takimi oznaczeniami możecie się spotkać, choć również będą to rzadkie spotkania. Co oznaczają te cyfry i litery? Mówiliśmy wcześniej, że np. 3S to bateria składająca się z 3 ogniw (cel). A nie zastanawiało Was czemu w oznaczeniu jest litera "S"?;) Otóż S oznacza tutaj nie tyle "ogniwo" co sposób ich połączenia, zatem: 3S = 3 ogniwa połączone szeregowo (S z ang. Serial, czyli szeregowy). Co zatem oznacza P? Z angielskiego P = Parallel, czyli równoległy. 
Mamy zatem 3S1P - 3 cele połączone szeregowo i 1 rząd ogniw równoległych daje tam to samo co 3S. Dla 3S2P mamy 3 ogniwa połączone szeregowo i zarazem są to 2 rzędy ogniw połączone równolegle, a więc w rzeczywistości w pakiecie siedzi 6 cel! (3 x 2 rzędy). Łatwo dalej policzyć, że 3S3P to 3 cele łączone szeregowo w 3 rzędach łączonych między sobą równolegle, a zatem mamy 3x3 rzędy = 9 ogniw w pakiecie.

Każdy kto pamięta choć trochę lekcje fizyki z liceum lub lekcje elektroniki w technikum ten wie zapewne, po co robi się różne kombinacje 3S1P, 3S2P, 3S3P. Czemu? By zwiększyć napięcie lub pojemność baterii, lub... to i to.

Połączenia szeregowe ogniw zwiększają napięcie pakietu (co już wiemy), bo: 3,7V + 3,7V + 3,7V = 11,1V = 3S. Dajmy na to, że takie połączenie daje nam pojemność 2200mAh. Teraz jeśli dorzucimy do tego taki sam rząd 3 ogniw, ale równolegle, a nie szeregowo to zwięszymy pojemność 2200mAh + 2200mAh = 4400mAh, nie zwiększając napięcia (wciąż 11,1V). Dostaniemy w ten sposób pakiet 3S2P. Jeśli dorzucimy do tego kolejny rząd ogniw 3S również równolegle (P) otrzymamy 3S3P = 2200mAh x 3 = 6600mAh, bez zmiany napięcia = 11,1V (3S).

Przeliczanie stałej C na A (ampery)

Wiemy jaki prąd rozładowywania ma nasza bateria, czasem wiemy jaki ma prąd ładowania, ale obie wartości podawane są w C: 10C, 20C, 1C... A ile to Amperów? Nic prostszego to przeliczyć.

Dajmy na to mamy maksymalny prąd rozładowywania 20C na baterii o pojemności 1300mAh (jak do małych QAV250). Prąd rozładowywania wyrażony w Amperach = 20 (C) * 1,3 (Ah) = 26A. Odpowiednio np. prąd chwilowy = 30C, będzie wynosił 30 * 1,3 = 39A. Tyle!

Do czego nam się to przyda? Ano np. do doboru odpowiedniej baterii do naszych silników. Dajmy na to, że nasze silniki do QAV250 wg producenta ciągną maksymalnie po 10A prądu każdy. Razem maksymalnie mogą pobierać 4x10A = 40A. Jeśli to wiem to z automatu widzimy, że stały prąd rozładowywania naszej baterii = 26A jest zdecydowanie za mały i ta bateria nie nadaje się do zasilenia 4 silników tego typu. Wprawdzie te 10A to maksymalny prąd pobierany przez silniki np. przy największym ich obciążeniu, no ale jeśli się tak zdarzy, że będziemy musieli "pocisnąć" drona to ta bateria 1300mAh / 20C szybko nam zdechnie... Należy zatem albo kupić baterię o większej pojemności, albo o większym prądzie rozładowywania. Sprawdźmy: upatrzmy sobie baterię o nieco większej pojemności 1500mAh i prądzie rozładowywania 25C. Zatem w Amperach to będzie 1,5 (Ah) * 25 (C) = 37,5A. Nasze silniki ciągną maksymalnie 10A, razem 40A, a tutaj stały prąd rozładowywania baterii wyniósł 37,5A. Można zatem pokusić się o takie baterie, bo zakładając, że byśmy latali cały czas na 100% mocy silników to te 40A nieznacznie przekroczy maksymalny stały prąd rozładowywania (sytuacja typowo hipotetyczna, bo nikt nie lata na 100% mocy silników cały czas;).

Zapewne z głowach niektórych z Was powstaje dość naturalne pytanie - do jakiego momentu (a raczej napięcia na pojedynczej celi) możemy zatem rozładować nasz pakiet Li-Pol? Bardzo dobre pytanie! To, jak będziemy rozładowywać nasz pakiet rzutuje na jego żywotność. Zaleca się nie rozładowywanie pojedynczej celi poniżej 3.0V. Czyli np. dla pakietu 3S będzie to łącznie 9V. Poniżej pewnego poziomu rozładowania w baterii Li-Pol zachodzą nieodwracalne procesy chemiczne, które spowodują trwałe uszkodzenia pakietu i niestety Li-Pol będzie nie do użytku.

Wiemy już jak dobrać baterię do silników (pamiętajmy, że w naszych maszynach nie tylko silniki ciągnąć prąd więc bierzmy na to poprawkę!!!) i wiemy jak mogą być rozładowywane nasze baterie. Teraz pytanie - jak je ładować?

Ładowanie pakietów Li-Pol


A co z maksymalnym prądem ładowania? Ten jest rzadziej podawany dla baterii, ale jak się dobrze poszuka to można odnaleźć, wynosi zwykle 1-2C, czasem więcej w zależności od pakietu. To daje nam informacje, że np. baterię 1300mAh z prądem ładowania maks. 2C możemy ładować prądem w Amperach równym: 1,3 (Ah) * 2C = 2,6A.

UWAGA: jeśli nie znaleźliście nigdzie informacji o maks. prądzie ładowania to lepiej bezpiecznie ładować baterię prądem 1C, czyli dla baterii 1300mAh = 1,3A, dla 2200mAh = 2,2A itd.

Pytanie: pomiar napięcia mojej baterii 3S pokazuje 12,6V a nie 11,1V - czemu?


Dzieje się tak, bo 3,7V na jedno ogniwo to napięcie znamionowe dla jednej celi, natomiast rzeczywiste napięcie naładowanej na full celi wynosi 4,2V czyli razem 3*4,2V = 12,6V. Zdecydowanie nie należy przekraczać tej wartości napięcia 4,2V na cele - może to grozić zapłonem baterii.

Jeśli już jesteśmy przy samozapłonach, to...
Nigdy nie należy pozostawiać do ładowania pakietów Li-Pol bez nadzoru! Li-Pole bywają nieprzewidywalne, jeśli ładowarka nie przestanie ładować po dojściu do napięcia 12,6V i będzie kontynuować - przeładuje baterię i doprowadzi do katastrofy.
Poniżej namiastka tego, co się może stać:



Zatem jeśli chcecie jeszcze pomieszkać w domu/mieszkaniu, w którym mieszkacie i sąsiedzi w bloku w niczym Wam nie zawinili to zdecydowanie zalecam ładowanie baterii tylko wtedy, gdy jesteście w stanie stale spoglądać na ładowarkę i zareagować, gdy pakiet zacząłby niebezpiecznie puchnąć...

Kolejna ważna informacja szczególnie dla początkujących - pakiety Li-Pol nie mają efektu pamięci. Wiele osób jest przyzwyczajonych do tego, aby rozładować baterie do zera a potem naładować na full i procedurę powtórzyć 2-3 razy, żeby bateria miała pełną sprawność i działała dłużej. Do takich procedur przyzwyczajeni są przede wszystkim ludzie nieco starszej daty ;). Li-Poli takie działania się nie tyczą! Ponieważ Li-Pole (jak kilka innych nowych rodzajów baterii np. w telefonach komórkowych) nie mają efektu pamięci więc nie ma sensu rozładowywanie i ładowanie po kilka razy. Ba - powiem więcej, rozładowywanie do minimu (czyli 3V na celę) robi baterii gorzej niż lepiej - nie powinno się drenować aż tak akumulatorów Li-Pol, należy je używać rozsądnie, np. poprzez ustawienie sobie w aparaturze alarmu napięcia np. dla baterii 3S na 10,2V (czyli po 3,4V na celę) i nie przekraczać tej wartości. Wprawdzie można by jeszcze chwile polatać na takim napięciu, aż spadłoby do minimu, ale w dużym uproszczeniu zwyczajnie skróci żywotność baterii.

Na koniec do kwestii ładowania baterii warto dodać, że dla jej żywotności oraz odpowiedniej wydajności napięcie na każdej celi powinno być jednakowe. Można to sprawdzić prostymi urządzeniami do kupienia w sklepach modelarskich:


Natomiast jeśli chodzi o odpowiednie ładowanie baterii Li-Pol to to są w stanie zapewnić tylko lepszej jakości ładowarki (np. mikroprocesorowe, choć niekoniecznie), które w czasie rzeczywistym kontrolują napięcię każdej celu i wbudowanym balanserem kontrolują ładowanie tak, by każde ogniwo ładowało się równomiernie. Takie "lepsze" zaczynają się coś koło 50zł wzwyż. Za 100zł można mieć naprawdę dobrą mikroprocesorową ładowarkę Redox Alpha V2 z wieloma funkcjami.

Przechowywanie Li-Pol

W tej kwestii nie ma co oszczędzać. Li-Pole są wrażliwe na wiele rzeczy, ale chyba najbardziej na uszkodzenia mechaniczne. Można wybrać pomiędzy tzw. Lipo-Safe Bag:



Zalety to głównie małe rozmiary i duża "podręczność" - można w tym zarówno przechowywać baterie, transportować czy po prostu ładować. W przypadku małych pożarów minimalizuje straty, ale na pewno nie tak dobrze jak walizki np. aluminiowe:

W razie pożaru nie wyjdzie on poza skrzynię, z Lipo-Safe Bag bywa różnie...

Zamknięta walizka aluminiowa prawie na pewno - nawet w razie samozapłonu - odizoluje płomienie od całego otoczenia i dość szybko zdusi ogień jeśli nie bedzie dopływu powietrza. Niestety tutaj z Lipo-Safe Bags nie jest tak różowo...



Jeśli jesteśmy przy temacie przechowywania to nie sposób nie wspomnieć jeszcze o napięciu/pojemności baterii w stanie spoczynku. Może zauważyliście po zakupie nowych pakietów Li-Pol, że są one w połowie rozładowane (lub w połowie naładowane - jak kto woli;). Jest to działanie celowe - pakiety Li-Pol powinno się przechowywać naładowane na ok. 60% (niektórzy napiszą, że 50% albo 70% - zależy od producenta baterii). To optymalne rozwiązanie, które znów - ma zapewnić bezpieczeństwo ich przechowywania i długą żywotność.

Oczywiście tutaj może paść pytanie - czy jeśli latam raz na tydzień np. w weekendy to po każdych lotach powinienem naładować baterię do 50-60% i tak ją utrzymywać do następnych lotów? Myślę, że tydzień to okres na tyle krótki, że trzymanie się tego poziomu nie jest aż tak konieczne, aczkolwiek też nie zalecam przechowywania ich na 100% naładowania. My osobiście mamy baterie naładowane na 90%, bo jeśli się nadarzy jakaś okazja na loty, to wystarczy kilka minut na ich doładowanie i można lecieć. Ale jeśli zbliża się sezon jesienno-zimowy i wiemy, że nie polatamy przez dłuższy czas (kilka tygodni), to jak najbardziej warto wtedy przygotować Li-Pole do "stanu spoczynku" i doładować/rozładować je do tych ok. 60% pojemności i w tym stanie przechowywać.

Jeśli okres bez lotów wydłuża nam się np. ponad 2 miesiące lub nie planujemy latać przez kilka miesięcy to dla zachowania dobrego stanu baterii mimo wszystko trzeba by je rozładować i naładować ponownie do tych 50-60%. Nie trzeba jednak tego robić ręcznie. W znacznej większości ładowarek mikroprocesorowych jest opcja "Storage" czyli specjalna opcja do przechowywania, która procedurę rozładowania i ponownego naładowania do optymalnego poziomy przeprowadzi za nas.



To byłoby na tyle naszego wywodu na temat akumulatorów Li-Pol. Mogliśmy coś pominąć - dajcie znać w komentarzach. Mogliśmy też coś przekręcić - też dajcie znać w komentarzach. Jeśli macie cokolwiek do przekazania nam w tym temacie - piszcie komentarze :D. Do następnego!

43 komentarze:

  1. Świetny artykuł! Co nie wiedziałem, to wyczytałem, a dzięki temu i w głowie się porozjaśniało ;-) WIELKIE DZIĘKI!

    Mała poprawka w tekście, w miejscu: "C - jako maksymalny prąd ładowania - to wartość, którą bardzo rzadko spotkanie w oznaczeniach pakietu LiPol?" - pewnie zamiast słowa "spotkanie" miało być "spotkacie" ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, poprawione ;)

      Usuń
    2. Popraw jeszcze prad znamionowy na napiecie znamionowe.

      Usuń
  2. Efekt pamięci w bateriach już dawno przepadł razem z niklowo-kadmowymi i niklowo-metalowo-wodorkowmi (choć cały czas ię ich używa, to w wąskich dziedzinach). Cały czas funkcjonuje mit, że trzeba 'formatować' (błędne określenie, poprawnie to się nazywa formowanie) każdą baterię, najczęściej te w telefonach. Otóż nie. Większość popularnych dziś baterii, a już na pewno litowo-jonowe (te z telefonów) nie mają efektu pamięci. Co więcej rozładowywanie do zera i ładowanie pod korek nie wpływa dobrze na ich żywotność. Np taki li-ion lubi być ładowany z poziomu ok 30-40% do 95%.
    Warto jeszcze dodać, że przy przechowywaniu pakietu przez dłuższy czas (np przez zimę) co jakiś czas trzeba go 'użyć'. Powiedzmy tak raz na miesiąc (jeśli nie latamy całą zimę) naładować i rozładować. Oczywiście do poziomu przechowywania.
    Mikrporocesorowe ładowarki mają odpowiedni program do tego. Jeśli podłączymy do ładowarki naładowaną baterię i zapuścimy jej program storage, to ona rozładuje pakiet do odpowiedniego poziomu. Jeśli pakiet będzie rozładowany, to sięnaładuje to odpowiedniego poziomu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie! Cenna informacja o tym rozładowywaniu i ładowaniu co jakiś czas, a gdzieś umknęła, ale dodamy ;).

      Usuń
  3. Witam.
    Dlaczego z pakietu Li-Pol wystają dwa przewody?
    Pzdr.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeden (z dwoma kablami czarnym i czerwonym) to +/- do zasilania, drugi mniejszy (z większa ilością kabli) służy przede wszystkim do balansowania napięcia na poszczególnych celach w trakcie ładowania, wpina się go w tym celu dodatkowo do ładowarki mikroprocesorowej.

      Usuń
    2. Dzięki za odpowiedź.
      Niesamowity jest ten blog. Fajnie że dzielicie się swoją wiedzą i doświadczeniami w tak zrozimiały dla laika sposób :)

      Usuń
    3. Dzięki za miłe słowo ;) Kiedyś też zaczynaliśmy całkiem zieloni i o każdą pierdołę trzeba było samemu znajdować, bo jak się na forum zapytało to odpowiedź była "temat już był, użyj wyszukiwarki". Teraz jest łatwiej - można pytać do woli u nas, odpowiadamy jeśli tylko umiemy ;)

      Usuń
    4. A jak nie umiemy, to pocyganimy:))

      Usuń
    5. Jak nie umiemy, to nie odpowiadamy, nie ma się co oszukiwać, sporo pytań w komentarzach zostało bez odpowiedzi i czeka na kogoś kto zna się lepiej i będzie wiedział co odpisać ;)

      Usuń
  4. Witam,
    Nigdzie nie mogę znaleźć informacji, czy ładowanie baterii mocniejszą ładowarką skraca jej żywotność. Wiem, że na przykład telefony same regulują pobieraną moc (o ile nie przekraczamy 5V), ale jak jest na przykład z Phantomami, które można kupić w dwóch wersjach z tymi samymi bateriami, ale ładowarkami 100W i 57W? Czy używanie tej mocniejszej nie wpłynie na skrócenie żywotności baterii?
    Pozdrawiam i tak trzymać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie znam się na Phantomach, normalne ładowarki li-pol mają w pełni regulowane natężenie prądu (w Amperach) niezależnie od samej mocy ładowarki, więc można zawsze ustawić samodzielnie ręcznie prąd ładowania. Co robi ładowarka Phantoma? Chyba nikt prócz DJI do końca nie wie. Zapewne zrobili to na zasadzie podpinania baterii i włączenia przycisku START?:) Ale tak na logikę - jeśli 100W przykłąda większy prąd niż 57W do baterii to kosztem czasu ładowania niestety będzie skracać się żywotność. Regulacji prądu pobierania tutaj zapewne nie ma, jakby było - na pewno byś o tym wiedział, bo na łądowarce byłyby jakieś przełączniki. Z tego co wyszperałem w tym wątku: http://www.phantompilots.com/threads/57w-vs-100w-charger.45515/ to ktoś napisał: "I have both, use the slower charger for new batteries due to balancing times. After 10 cycles (random number picked by me) I switch to the fast charger." - czyli dla nowych baterii ładuje bezpieczniejszym niższym prądem, wtedy też cele w baterii są lepiej balansowane, potem już ładuje szybciej zapewne z oszczędności czasu i faktu, że baterie są już i tak używane więc nie musi się już tak z nimi ceregielić. Cóż - kwestia podejścia: czas to pieniądz, nie chcesz czekać tylko latać to ciśnij 100W i najwyżej będziesz musiał szybciej baterie wymienić.

      Usuń
    2. Dzięki za szybką odpowiedź :)

      Usuń
  5. Czyli jeśli dobrze rozumiem to przy baterii Li-Poli 3S3P będę mógł bezproblemowo zasilić trzy silniki 3S?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko o taki wniosek, bo nie do końca o to chodzi. 3S tzn. napięcie 11,1V natomiast 3P oznacza, że te baterie 3S są w 3 rzędach równolegle połączone. Czyli np. jeśli jeden rząd cel (3S) ma pojemność 1500mAh to takie trzy połączone równolegle dadzą łącznie pojemność 4500mAh, napięcie się nie zmieni - 11,1V. Zatem może Pan tym zasilać 1 albo więcej niż 3 silniki - pojemność wpłynie na czas ich działania i tyle ;).

      Usuń
  6. A ja uszkodziłem pakiet. To znaczy jedna cela mi nie trzyma prądu. Czy da się ją jakoś wymontować zostawiając dobre cele i mieć pakiet 2s? Prosiłbym o jakieś wskazówki. Tak na chłopski rozum, to się powinno dać zrobić bez problemu. Tyle, że ja nie jestem fachowcem i w tym jest problem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie się da to zrobić, ale ja się na tym nie znam, a jak się na tym nie znam i jest to dodatkowo mało bezpieczne to sie za to nie zabieram ;) Generalnie jak zdejmiesz filijkę otaczającą pakiet to powinieneś zobaczyć 3 cele w sreberkach połączone kablekami, Zapewne będą to 3S1P czyli będą połączone 3 szeregowo. Raczej wielkiego problemu nie będzie z odjęciem jednej, pytanie tylko jak konkretnie zweryfikować, która cela padła?

      Usuń
    2. Wiem, która padła, bo jest fizycznie uszkodzona. Problem tylko jak połączyć dwie dobre, bo wyrzucić muszę środkową. I jak potem połączyć kebelki od balnsera.

      Usuń
    3. Proszę szukać/pytać na forum elektroda.pl lub rc-fpv.pl, pfmrc.eu. Te dwa ostatnie są modelarskie więc wielce prawdopodobne, że ktoś już to robił i coś poradzi. Ja osobiście nie podejmuję się takich przeróbek więc nie wiem co tam zrobić.

      Usuń
  7. Będę kupował drugi pakiet do mojego quada. Chciałbym to zrobić w abc-rc, bo mam inne części na oku. Zastanawiam się nad tym http://abc-rc.pl/Li-pol-3S-5500mAh-20C, jednak nie wiem, czy dobrze widzę maksymalny prąd ładowania 5C. Czy może być aż tak wysoki, trochę mnie to zastanawia i jednocześnie niepokoi? Ze wzoru wychodzi, że ten pakiet można ładować 27,5A. Co prawda będzie to dopiero mój trzeci pakiet, ale nigdy nie spotkałem się z taką wysoką wartością. No może raz widziałem pakiet, który można było ładować 6C, był pojemności ponad 10Ah i kosztował około 1000zł, natomiast przy 3s i takiej cenie nie spotkałem takiego wysokiego C.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie podejrzanie dużo, ale: 1) żywotności to na pewno baterii nie zapewni, więc nawet jeśli jest tak duży to ja bym i tak takim nie ładował, a 2) znajdź ładowarkę, która jest w stanie cisnąć prąd ładowania 27A ;) Moja Redox ma maks. 5A więc i tak nie poszaleję...

      Usuń
    2. Moja ładuje 6A, więc i tak więcej nie wycisnę. Obecny pakiet mam 2C 5Ah i teoretycznie można ładować 10A, ale i tak ładuję 6A, bo ładowarka na tyle pozwala. Czyli nie powinienem się przejmować i spokojnie mogę ładować maksymalną mocą swojej ładowarki.

      Usuń
  8. Siemanko,
    planuje zakup akumulatora do 250 i sie zastanawiam miedzy abcpower 1300mAh 3S 45C/90C a ZIPPY Compact 1300mAh 3S 25C/35C.
    Moje pytanie czy możliwe by akumulatory od abcrc były az takie mocne ? Oraz jak sie spisują w waszych modelach i co byście w razie czego mi polecic.
    Z góry dzieki za odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W naszej kolekcji mamy i 1300mAh ABC-RC i Zippy nieco większe (1800mAh), obydwa 3S. Lipole z ABC-RC są jak najbardziej spoko, tzn. nam wystarczają do latania, bo nie latamy jakoś zawrotnie szybko póki co więc nie wyciskamy z nich maksimum, więc ciężko powiedzieć czy dają radę przy tych wartościach granicznych 45/90C. Do tego te z ABC-RC są tanie i można nabyć ich więcej co też jest sporą zaletą. Jeśli chcesz kupić naprawdę dobre baterie i pewne pod względem pojemności i wydajności to szukaj lipoli firmy GENS ACE Tattu np. (http://www.gimmik.pl//1300mAh_111V_45C_TATTU_Gens_Ace,o,16404.html?gclid=CN2v3rmz2scCFYTbcgodsRQCqw) - na tych batkach już można zawody latać, wszystkie duże profesjonalne drony np. do foto/video latają na takich bateriach. Swoje kosztują, ale jakość gwarantowana.

      Usuń
  9. Co oznacz oznaczenie 40C na pakiecie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytaj powyższy artykuł, część na temat "DISCHARGE i BURST". W skrócie to prąd rozładowywania.

      Usuń
  10. Dzięki bo na aukcji koleś napisał ze to maksymalny prąd ładowania, a przecież nie ładuje się akumulatorów takim prądem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prąd ładowania optymalny to 1C praktycznie dla każdej baterii, niektóre lepsze baterie mają od 2 do 5C, ale to i tak skraca żywotność.

      Usuń
  11. Takie teoretyczno - praktyczne pytanie odnośnie przechowywania LiPoli. Wymyśliłem sobie, że można je trzymać w słoiku. LiPole nie wybuchają, tylko się palą, prawda? W zakręconym słoiku ilość powietrza jest ograniczona, więc nie ma co się palić. Czy jest gdzieś błąd w mojej teorii?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest ryzyko - wprawdzie ogień potrzebuje tlenu, ale Li-po potrafią zapalić się dość dużym płomieniem i to w ułamku sekundy. Jak buchnie ogień to może szybko nagrzać szkło i słoik pęknie. Zatem jest ryzyko, że zanim zabraknie tlenu to słoik nie wytrzyma. Dlatego właśnie polecają aluminiowe skrzynki, bo raz że odcinają dopływ tlenu, dwa - nie szkodzi im tak szybko nagrzewanie.

      Usuń
  12. Cześć.

    Mam pytanko - większość dużych kopterów raczej używa równolegle dwóch pakietów. Czy to głównie chodzi o bezpieczeństwo, że w razie awarii którejś z cel czy jest coś jeszcze?

    Zastanawia mnie to, bo używam właśnie dwóch, a nie wiem czy lepiej nie przerzucić się na jeden, odpowiednio dużej pojemności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bezpieczeństwo? Hmm, raczej podwójny problem ;) Pakiety li-po nie działają w parach w ten sposób, że jak jeden padnie to drugi nadrabia ;) Łączone są tylko po to, żeby zwiększyć ich pojemność (ew. czasem, żeby zwiększyć napięcie, ale nie w tej sytuacji). Ja jestem zwolennikiem pojedynczych pakietów. Czemu? Bo używając np. 3S albo 4S musisz mieć pewność, że masz dobrze zbalansowane te 3 lub 4 cele w ramach jednego pakietu i mają maksymalnie zbliżone napięcie. Jak masz 2 x 3S to masz aż 6 cel, które muszą działać dobrze, żeby zapewnić odpowiednią wydajność prądową zestawu dwóch baterii. Wystarczy, że zacznie szwankować jedna cela w jedny pakiecie, a cały pakiet ma już mniejsze napięcie i nie działa poprawnie. Kopter pobiera prąd z obydwu baterii po równo, wiec będzie "ssał" napięcie z padającej baterii mimo wszystko. Można się jeszcze przed tym zabezpieczyć jeśli miałbyś pomiar napięcia w locie z każdej jednej celi lub przynajmniej z dwóch pakietów osobno. Jeśli monitorujesz jednak napięcie tylko na jednym pakiecie, to możesz nie mieć informacji, że drugi jest już na granicy swojej wydajności co wiadomo czym grozi. Dlatego moim zdaniem lepiej jest mieć jeden pakiet o podwójnej mocy (tym bardziej, że jest lżejszy niż dwa osobne). Natomiast z doświadczenia wiem, że dwa mniejsze wykorzystuje się ze względów praktycznych bo osobno można ich użyć do jakichś mniejszych modeli RC czy dronów o mniejszej masie.

      Usuń
    2. "lepiej jest mieć jeden pakiet o podwójnej mocy" - chodziło mi o "podwójną pojemność", nie moc ;)

      Usuń
  13. mam model relly cub (mozna powiedziec cessny kyosho minium- ta sama wielkość waga itp) ładowałem baterie w aparaturze ale pewnego dnia mój brat- znawca od kompów miał podłączyć mi baterię i nw jak ale podłączył ją odwrotnie.. od tego czasu nie ładuje więc kupiłem nowy pakiet 150mAh 3,7V 15C. oznaczenia ładowanie 0,2A rozładowanie 2,25A. mam ładowarkę 5V i 0,7A na wyjściu. pytanie czy naładuje tym mój pakiet? pakiet oczywiście li-pol. Z apki nie naładuje chociaż jak przyłożyłem diodę na złączu do pakietu to świeciła więc teoretycznie powinna ładować ale niestety tak nie jest..

    OdpowiedzUsuń
  14. Jestem zielony i zaczynam zakupy.
    Kupiłem dwie różne baterie 3s i jedna na końcówce serwisowej ma 3czerwone i 1czarny a druga odwrotnie. Czekam na ładowarkę B3 i zastanawiam się czy nią załaduje obie baterie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Jesli to ladowarka z balanserem to raczej nie podlaczysz zle bo koncowki-wtyki baterii maja wypustki, ktore pasuja do gniazda w balanserze ladowarki. 3s ma czterokablowy wtyk do balansera. Inna sprawa to poprawne uruchomienie ladowania baterii. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Jesli to ladowarka z balanserem to raczej nie podlaczysz zle bo koncowki-wtyki baterii maja wypustki, ktore pasuja do gniazda w balanserze ladowarki. 3s ma czterokablowy wtyk do balansera. Inna sprawa to poprawne uruchomienie ladowania baterii. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  17. cześć, nie znalazłem odpowiedzi na moje pytanie w żadnym forum, więc zadam je tutaj, proszę o odpowiedź.
    czy jezeli dron po 5 minutach sam spada, mimo, ze na celach jest odpowiednio 3,86A 3,40A 3,86A to jest to wina beterii czy drona?
    czy jezeli jest to wina baterii, to ten spadek na drugiej celi można jakoś "naprawić"? ładuje balanserem, na 2.0A i bateria dalej szybko traci na drugiej celi.

    jezeli to wina drona (wlakera 350PRO) to co mogę z nim zrobic, czy to jest "naprawialne"?

    mam nadzieje, ze napisałem w miare składnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę za mało danych, żeby stwierdzić, czy to w ogóle wina li-pola. Obstawiam, że sprawdza Pan napięcie na celach (3,86 3,40 3,86 Volt - nie Amper ;)) w stanie spoczynku, a dla pewności powinien Pan mieć pomiar w locie. Bo jeśli to jest napięcie w stanie spoczynku to pod obciążeniem 4 silników w locie napięcie to na pewno jeszcze spada. Wystarczy, że spadek ten wynosi kolejne 0,5V na każdej celi wtedy ta środkowa ma już 2,9V i (w zależności od jakości baterii) jest to już jej dolna granica wydajności. Z tego względu dron jak najbardziej może spadać, po prostu jedna cele już "nie wyrabia" pod obciążeniem, a dron nie jest w stanie lecieć bez tej jednej celi sprawnej więc odcina całkiem prąd/moc silników. Oczywiście mogą być też inne powody, o których nie wiem, ale ten jest całkiem możliwy. I prawdę mówiąc niewiele może Pan zrobić prócz wymiany baterii. Jeśli mimo balansowania jest aż taka różnica 0,46V między celami, to prawdopodobnie ta środkowa jest już zużyta/zepsuta i cały pakiet jest w zasadzie już tylko do utylizacji. Oczywiście różnice na celach są dopuszczalne ale raczej na setnych częściach wielkości napięcia, a tutaj to jest już prawie 0,5 Volta - zdecydowanie niedopuszczalne i ryzykowne w używaniu.

      Usuń
  18. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  19. Witam chcialbym zbudować pierwszego drona, czy taki zestaw będzie kompatybilny ze sobą i nie bedzie sprawiać żadnych problemów
    Płytka zasilająca: http://abc-rc.pl/HUB-CC3D-BEC-Ekran#axzz4LvltVFEX
    Kontroler lotu: http://abc-rc.pl/Open-Pilot-CC3D#axzz4LvltVFEX
    Silnik: http://abc-rc.pl/Silnik-1806-2280KV#axzz4LvltVFEX
    ESC: http://abc-rc.pl/esc-abc-power-air-15a-2-3s-bec-1a#axzz4LvltVFEX
    Aparatura: http://abc-rc.pl/aparatura-radiolink-t4eu#axzz4LvltVFEX
    Rama: http://abc-rc.pl/Quadcopter-QAV-250#axzz4LvltVFEX
    Akumulator: http://allegro.pl/akumulator-li-pol-lipo-vant-1300mah-11-1v-25c-3s-i6412991851.html

    OdpowiedzUsuń
  20. Zdarzyło mi się tak raz zostawić baterię bez opieki, mogło się to skończyć tragicznie, aczkolwiek mało brakło. Dziękuję za ten obszerny wpis, który rozwiał wszelkie moje wątpliwości w tym temacie. In Plus

    OdpowiedzUsuń

Popularne posty

Nasze zdjęcia dronów:

Created with flickr badge.